Weneckie klimaty – akwarelka

a0
Print„Jak wszyscy wielcy podróżnicy, widziałem więcej niż pamiętam i pamiętam więcej niż widziałem.”
Benjamin Disraeli

Wakacje na półmetku. Część z Was wyjazdy ma już za sobą, część odlicza dni pozostałe do urlopu. Tym, którzy już wrócili z wakacji pozostają wspomnienia z odwiedzonych miejsc. Smaków, zapachów i widoków.

Zwykle nie kupuję typowych pamiątek. Często mam się wrażenie, że wszędzie są takie same, najczęściej chińskie badziewia. Dla mnie jedną z najlepszych pamiątek są zdjęcia. Bardzo często też maluję akwarelki na podstawie zrobionych wcześniej zdjęć wyjątkowych miejsc. Czasem pozwala to na lepsze oddanie klimatu, a powstała akwarelka jest piękną pamiątką i dekoracją o bardzo osobistym charakterze.

W kilku krokach pokaże Wam jak zabieram się za namalowanie takiego obrazka.

Niestety nasz aparat odmówił posłuszeństwa w Wenecji. Tym bardziej zależało mi na stworzeniu fajnej pamiątki, lepszej niż zdjęcia robione telefonem (które niestety wywołujemy jeszcze rzadziej niż te robione lustrzanką…). Dlatego też tym razem jako bazy do akwarelki użyłam zdjęcia znalezionego tutaj. Wam polecam potraktować ten tutorial jako inspirację, wyjaśnienie procesu powstawania obrazu akwarelowego.

Potrzebujemy:

papier do akwareli (o wysokiej gramaturze)

farby akwarelowe (ja używam zarówno w tubkach jak i w kostkach)

pędzle (najlepiej z naturalnego włosia – trzymają więcej wody)

płyn maskujący i syntetyczny pędzel lub wykałaczki do nakładania

paleta lub białe talerzyki

pojemnik z wodą

ręcznik papierowy

ołówek

gumka chlebowa

Zaczynamy od szkicu. Mój obrazek ma perspektywę jednozbieżną – oznacza to że wszystkie linie perspektywy skupiają się w centralnej części obrazka na lini horyzontu. Przebieg tych lini będzie widoczny w posadzce na pierwszym planie.

a

Zaczynam jednak od najważniejszych elementów – osadzam linię horyzontu oraz zaznaczam krawędzie bramy, przez którą obserwowany jest kanał. Następnie wyrysowuję kształt bramy oraz zaznaczam kilka lini wychodzących z zbiegu. Następnie przechodzę do głównych podziałów na dalszym planie. Rysuję sylwetę gondoli oraz zarys budynków.

a1

Na tej bazie dorysowujemy więcej szczegółów. Na budynkach w tle zaznaczamy sobie kilka lini pomocniczych, które pomogą nam utrzymać perspektywę – tam już mamy dwuzbiegową, z dalekimi punktami zbiegu – linie okien, gzymsów są niemal równoległe, jednak spłaszczają się im bliżej jesteśmy horyzontu. Jeśli perspektywa to dla Ciebie czarna magia – nie przejmuj się, staraj się odtworzyć, to co przedstawia twoje zdjęcie. Sama widzę teraz, że perspektywa mi się rozjechała na tym obrazku, jednak gdy na obrazku mamy stare, walące się kamieniczki, jakoś strasznie mi to nie przeszkadza 😉

a10

Całość była narysowana dość miękkim ołówkiem, dlatego też przetarłam obrazek gumką chlebową – polecam tym, którzy nie mieli z nią wcześniej do czynienia – nie zostawia „gumkowych śmieci” i pozwala na stopniowanie wycierania. Mnie chodziło jedynie o rozjaśnienie zbyt widocznych lini, tak aby nie przebijały spod jasnych kolorów akwareli. Na tym etapie nie robiłam szkicu postaci – są na jasnym tle, dlatego zostawiłam je na później. Nic nie szkodzi na przeszkodzie, aby narysować wszystko od razu, ja po prostu nie mogłam się doczekać nakładania radosnych kolorków 🙂

a2

Jednak przed nałożeniem farby trzeba pamiętać o płynie maskującym. Naniosłam go na miejsca które na koniec będą miały barwę papieru. Tworzy on wodoodporną, zastygniętą warstwę gumy, którą można odkleić po wyschnięciu farby.

Bardzo ważne w malowaniu akwarelami jest planowanie. Raz zamalowane zbyt ciemnym kolorem miejsce ciężko jest później rozjaśnić. Nakładanie kolorów od najjaśniejszego do najciemniejszego, omijanie jaśniejszych miejsc i stosowanie płynu maskującego pozwalają osiągnąć efekt lekkiej akwarelki.

a3

Zaczęłam od zwilżenia papieru w części środkowej oraz tam gdzie mamy jasne refleksy posadzki. Na mokrawe podłoże dużym pędzlem naniosłam żółcie, łososie i pomarańcze, pozwalając farbą mieszać się i tworzyć nieregularne plamy. Gdy farba lekko przeschła w kilku miejscach dodałam kilka kropli czystej wody, aby utworzyły się tam ciekawe wzory imitujące odpryski tynku na starych kamieniczkach.

Następnie rozrobiłam zimne odcienie farby – turkusy, fiolety i szarości (ach, te kolory śródziemnomorskich miasteczek!). Wciąż jeszcze mocno rozwodnione nanoszę wypełniając lekkim tłem resztę obrazka. Robię to jednak dopiero, gdy ciepłe kolory wyschną. O ile mieszanie ciepłych odcieni ze sobą było pożądane, to chcę uniknąć powstania np. zielonego na powierzchni kanału.

Następnie zmieniam pędzel na mniejszy i dodaję detale – okna, rośliny na balkonie oraz gdzieniegdzie cegły.

a4

Kolejnym krokiem jest dodanie coraz ciemniejszych detali – ramy okienne, kraty w oknach, rolety i rynny. Ta część obrazka nabiera już docelowego wyglądu.

a5

Czas na gondoliera 😉

a6

Kolejny krok to dodanie faktury wody – na niebieskawo – żółtej bazie wystarczą poziome kreski w odcieniach ciemnego turkusu, wykończenie jasnej ściany za gondolą oraz pomalowanie postaci. Dodałam też ciemne kolory, na pierwszym planie, pozwalając na tworzenie plam i nie dbając o detale – to kolorowe centrum obrazka ma skupiać wzrok. Ostatni krok to dodanie detali lampy oraz lini posadzki.

a7

Teraz należy usunąć płyn maskujący – można „zrolować” go ręką lub gumką i… gotowe!

a8

Podobne posty...