Rajski ogród w miejskiej dżungli?

junglebet

Nienawidzę zielonego – tak brzmiała moja deklaracja kolorystyczna od lat. Mimo, że do roślin samych w sobie nic nie miałam, to zielone ubrania (ponoć pasujące do rudych włosów) czy też dodatki w domu, czy ściany (o zgrozo!) budziły we mnie wstręt. Co do roślin to przez cały okres gimnazjum i liceum z uporem maniaka wynosiłam do innych pokojów kwiatki ustawiane przez mamę na moim parapecie. W końcu parapet to super miejsce na kredki i zeszyty, a nie na jakieś babcine kwiatki.

Jak jest teraz? Nie wiem czy to przychodzi z wiekiem, czy odmieniła mnie praca w biurze architektury krajobrazu, czy też tak podatna jestem na trendy, ale od dłuższego czasu zachwycam się bujną roślinnością we wnętrzach. A sama z uporem gromadzę zioła w doniczkach i kwiaty, które zwykle niestety żyją około miesiąca. Po tym czasie wracam na kilka dni do Polski, a w czasie mojej nieobecności rośliny marnieją. Jednak ja, nie zrażając się, nie mogę się doczekać zamiany balkonu w miejską oranżerię. Choćby na te kilka tygodni…

O co chodzi z botanicznym trendem?

Czytaj dalej

Szydełkowy dywanik ze sznurka

00

nozyce

Polecam wszystkim wykonanie tego bardzo łatwego dywanika. Świetnie sprawdzi się w łazience lub przy łóżku. U mnie chroni drewniana podłogę przy zlewie w kuchni. Do wykonania potrzebujemy bawełnianego sznurka (około 170 m sznurka o srednicy 5mm wystarczylo na rozmiar 75×45 cm) oraz grubego szydełka (rozmiar 9 lub 10). Wystarczy podstawowa znajomość obsługi szydełka – oczka łańcuszka, półsłupki i słupki.

Dobra wiadomość jest taka, że robótki ze sznurka świetnie nadają się dla początkujących. Włóczka się nie rozwarstwia, a robótki szybko przybywa. Ten dywanik zajął mi około godziny. A nic tak nie dodaje skrzydeł jak widoczny efekt pracy.

Czytaj dalej